Stara Warszawa. Historia stolicy. Rynek Starego Miasta. Cz III.

Rynek Starego Miasta Panorama 0767

Wykorzystany materiał : „Tajemnicze Miasto. Spacery po Warszawie. Stara Warszawa.” Michał Szymański.

Wychodzimy wreszcie na Rynek Starego Miasta. Warszawski Rynek Starego Miasta wytyczono w XIII wieku. Na początku zabudowa była drewniana, a w XV-XVI wieku wszystkie kamienice były murowane. Zajmowały je najznakomitsi i najbogatsi mieszkańcy, to świadczyło o statusie. Wokół wyrósł targ, usystematyzowany potem w kramy. Ratusz tu działał do 1918 r., kiedy połączono Starą i Nową Warszawę i zbudowano wspólny Ratusz na placu Teatralnym! Nikt nie potrzebował tylu ratuszy, więc i ten staromiejski i ten nowomiejski zostały wyburzone! Na środku rynku znajduje się symbol Warszawy – najstarsze wyobrażenie Syrenki Warszawskiej  pod nr 29 (mapa 2). Stanęła tu w roku 1855. Wyrzeźbił ją Konstanty Hegel. W 1914 r. otoczenie Syrenki zamienione z groty na cokół z delfiny. W 1928 podczas renowacji Syrenka znikła. Potem zrobiono duplikat Syrenki, który po jakimś czasie trafił na Solec, potem do Parku Kultury na Powiślu, dopiero po renowacji w roku 1972, Syrenka wróciła na Stare Miasto, ustawiono ją na murach przy wylocie ulicy Brzozowej, a w końcu w roku 1999 wróciła na miejsce na środku Rynku.

Przejdziemy się wokół Rynku, kamienice zostały odbudowane po wojnie. Każda kamienica ma swojego patrona, jednego z członków komisji Konstytucji 3 Maja. Ta południowa strona nosi imię Ignacego Zakrzewskiego, członka Sejmu Czteroletniego. Zaczynając od ulicy Celna, zatrzymamy się przed Kamienicą Juchta pod nr 31 (na mapie 2). Na fasadzie jest wierszyk Antoniego Słonimskiego i namalowanych rzemieślników warszawskich, a także ocalały portal z XVII wieku na kamienice obok, nad wejściem do restauracji, wisi złoty Bazyliszek z czerwonymi oczami (mieszkał on tu, czy nie, ów stwór, kto wie…), ale już wielu lat mieści się w tym budynku Restauracja pod Bazyliszkiem.

Kolejna kamienica zachodnia, to strona Hugo Kołłątaja, twórcy kuźni Kołłątajowskiej, który mieszkał w jednym z domów na Rynku. Na samym rogu z Zapieckiem stoi Kamienica Kranichowska pod nr 32 (na mapie 2), z dużym Zegarem, podarowanym przez Cech Zegarmistrzów w czasie powojennej odbudowy.  Kamienice odbudowano po wojnie dla Ministerstwa Poczt i Telegrafów i do dziś działa tu Urząd Pocztowy.   W kamienice Wilczkowskiej pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 21 (nr 33 na mapie 2) działa restauracja, którą w 1972 r. odwiedził Fidel Kastro. Na Pamiątkę zostawił on tam krokodyla, którego można zobaczyć tu do dziś, jednak to jest trudno, ponieważ ta restauracja należy do Magdy Gessler, restauracja się otwiera tylko na imprezy.  Kolejny dom to Kamienica Klucznikowska pod nr 34 (mapa 2), to właśnie stanowi mieszkanie Hugo Kołłątaja, w którym dożył ostatni dni jako zapomniany biedak.

Następna to Kamienica Fukierowska pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 27  (nr 35 na mapie 3) należąca do dziś do tej samej rodziny, która przyjechała na początku XIX wieku z Norymbergii, wtedy miała nazwisko Fuggier. Byli to handlarze winami, uzyskali taki rozgłos, że po trunek przysyłali m.in. szach perski, Paganini, List, Bourboni, Matejko, Kraszewski i inni. Pod czas wojny hitlerowcy wywieźli stąd, ponad pięć tysięcy butelek. Po handlu winami zostało Muzeum Winiarstwa im. Henryka Fukiera, które zwiedzać można tylko po uprzednim umówieniu na miejscu. Ostatnia kamienica to Kamienica pod św. Anną nr 36 (na mapie 3) powstała w XV wieku dla rodziny Kazubów właścicieli wsi Gуrce na dzisiejszym Bemowie. Według legendy mularczyk, który budował kamienicę, miał zamurować w niej piękną dziewczynę. Zamiast niej zamurował czarnego kota. W narożniku widać figurę  św. Anny z XVI wieku, od której kamienica wzięła swą nazwę.  Lud warszawski uważał, że  figura ta jest  przedstawieniem kobiety z bliźniętami Warsem i Sawą. Od 1766 r. mieściła się tu francuska restauracja „Quellusa”, była to jedna z najdrozszych restauracji w mieści.

Trzecia północna strona, to strona Jana Dekerta, prezydenta Warszawy, w latach 1789-1790. Całą stroną obecnie zajmuje „Muzeum Historii Warszawy” z wystawami. Ta część była najmniej zniszczona podczas wojny.  Pierwsza to Kamienica Montelupich pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 42 (nr 37 na mapie 3) należała do Karola Montelupiego, który prowadził pierwsze usługi pocztowe, utrzymując kontakt z bliskim Wschodem.  Kolejny ciekawy dom to Kamienica pod Murzynkiem pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 36 (nr 38 na mapie 3), zawdzięcza nazwę faktycznej główce umieszczonej nad portalem. W Kamienice Baryczkowskiej pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 32 (nr 39 na mapie 3), zaczęła się właśnie historia Muzeum Historii Warszawy, bo tutaj w 1912 r. Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości urządziło pierwszą wystawę. Niestety hitlerowcy wywieźli najcenniejsze zbiory.

Ostatnia strona, to od strony Wisły, nosi nazwę strony Franciszka Barssa, uczestnika Sejmu Czteroletniego. Pierwszą to Kamienica pod Fortuną pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 22 (nr 40 na mapie 3), której postać góruje nad domem, mieszkał tu ambasador królestwa  Brytyjskiego za czasów króla Zygmunta III Wazy. Kamienica była domem gościnnym dla ważnych gości królów Sasów. Wybitne malarze Czechowicz i Smuglewicz złożyli tu pierwszą w Polsce szkołę malarstwa, a pisarki Klementyny Hoffmanowej częstym gościem bywał Franciszek Bohomolec. Zaraz obok mamy Kamienicę  Balcerowską nr 41 (na mapie 3), w której mieści się Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, gdzie można zobaczyć pamiątki dotyczące polskich pisarzy i poetów: zdjęcia, książki, rękopisy. Następna Kamienica Tropierowska pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 10 (nr 42 na mapie 3), warto wejść do sklepu regionalnego, którego wnętrza po wojnie wymalowały, artystki krajowe z Zalipia. Ostatnia kamienica jest Kamienica Burbachowska pod adresem Rynek Starego Miasta  budynek  nr 2 (nr 43 na mapie 3), którą wiąże się legenda o Stanisławie Skardze, który miał tu modlić się o wschodzie słońca. Historia nie jest prawdziwa, ale podczas odbudowy umieszczono na fasadzie portret Skargi. Obecnie w tej kamienicy prowadzi się działalność kulturową.

Opracował Włodzimierz  Kuczyński

Flickr Album Gallery Powered By: Weblizar

Stara Warszawa. Historia stolicy. Placyk Kanonia i ulica Świętojańska. Cz II.

Mapa 2 Starego Miasta 8731

Wykorzystany materiał : „Tajemnicze Miasto. Spacery po Warszawie. Stara Warszawa.” Michał Szymański.

Opuszczając zamek, kierujemy się w stronę placyku Kanonia (mapa1), warto zwrócić uwagę na kilku budynków: pod nr 8 (mapa1) to dom należący w XVII wieku do Adama Jastrzębskiego – muzyka i poety, który napisał pierwszy przewodnik po Warszawie pt. „Gościniec albo krótkie opisanie Warszawy”. Naprzeciwko pod nr 9 (mapa1) stoi tak zwana Mansjonaria – siedziba mansjonarzy, śpiewających na nabożeństwach w katedrze św. Jana. To tutaj zginął ostatni książę Mazowsza Stanisław.

Zobacz więcej →

1 Listopada 2019 Dzień Wszystkich Świętych. Warszawiacy odwiedzają groby najbliższych. Tłumy na Powązkach.

1 listopada 2010 Pomnik żołnierzom Batalonów Chłopskich

W Dniu Wszystkich Świętych Cmentarz Wojskowy na Powązkach, jedną z  najstarszych stołecznych nekropolię – odwiedzają tłumy osób. Zapalają znicze, składają kwiaty na grobach najbliższych oraz ludzi zasłużonych, którym chcą oddać hołd. Cmentarz Wojskowy na Powązkach, to jest cmentarz komunalny, znajdujący się przy ul. Powązkowskiej 43/45 w Warszawie. Nekropolia znajduje się w północno-zachodniej części Powązek w dzielnicy Zoliborz. Od strony południowej graniczy z Laskiem na Kole, od zachodu al. Armii Krajowej, a od północy ul. Powązkowską. Cmentarz zajmuje powierzchnię 24,3 ha. Cmentarz bywa mylony ze znajdującym się przy tej samej ulicy znacznie starszym cmentarzem Powązkowskim. W piątek 1 listopadaa 2019 r. mieszkańcy stolicy zgromadzili się na cmentarzach, aby wspomnieć tych, którzy odeszli, złożyć kwiaty i zapalić symboliczne znicze. Obecnie na warszawskich Powązkach są tłumy…

Zobacz więcej →

W 9. rocznicę katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim odczytano Apel Pamięci, w czasie którego przypomniano nazwiska wszystkich 96 ofiar katastrofy, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku.

To oni zginęli w katastrofie smoleńskiej. Pełna lista ofiar

10 kwietnia 2010 r. na lotnisku Smoleńsk-Północny rozbił się rządowy samolot Tu-154M z 96 osobami na pokładzie. Zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, a także wielu urzędników państwowych, wojskowych i duchownych. Delegacja leciała do Rosji na obchody rocznicowe zbrodni katyńskiej. Przypominamy pełną listę ofiar katastrofy smoleńskiej.

Zobacz więcej →

Rok 2019 Rokiem Unii Lubelskiej w 450-lecie jej zawarcia

W uznaniu historycznego znaczenia unii lubelskiej w nowożytnych dziejach Europy, polski Sejm oraz Senat podjęły uchwały ustanawiające rok 2019 Rokiem Unii Lubelskiej w 450-lecie jej zawarcia.

W dniu 1 lipca 1569 r. w Lublinie została zawarta unia polsko-litewska, która do historii przeszła jako unia lubelska. Porozumienie zostało ratyfikowane przez króla Zygmunta Augusta w dniu 4 lipca 1569 r. Wejście w życie umowy oznaczało, że dotąd połączone unią personalną Polska i Litwa, zaczęły wiązać więzy unii realnej. Odrębne były jedynie urzędy centralne, skarb oraz wojsko. Natomiast monarcha, sejm i polityka zagraniczna była wspólna. Zgodnie z postanowieniami traktatu do Korony przyłączono województwa: bracławskie, kijowskie, podlaskie i wołyńskie. Odtąd oba kraje zaczęto nazywać Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ostateczne połączenie obu państw w jedno nastąpiło na mocy Konstytucji 3 maja.

Jak podkreślili senatorowie: „Unia lubelska stanowi wspaniałe świadectwo mądrości i dalekowzroczności ówczesnych elit tworzących wspólnie potężne państwo federacyjne.Powstało mocarstwo o wielonarodowej, wieloetnicznej, wielokulturowej i wieloreligijnej strukturze społecznej, które – na tle realiów ówczesnej Europy – cechowała tolerancja i pokojowe współistnienie”.

Natomiast posłowie przywołali słowa prof. Feliksa Konecznego: „Unia lubelska jest jednym z najjaśniejszych promieni w dziejach polskich, bo stwierdzała na nowo, że nie najazdami, nie zaborami, ale wzajemną przyjaźnią rozszerzało się i potężniało państwo polskie, łącząc równych z równymi, wolnych z wolnymi”.

Obchodom Roku Unii Lubelskiej towarzyszyć będzie bogaty progam imprez i przedsięwzięć kulturalno-historycznych.